http:///

Ty kontra prawo

Czasem w naszym życiu pojawiają się niespodziewane komplikacje związane z własnością czy odpowiedzialnością wobec państwa. Często wtedy czujemy się zdezorientowani, ponieważ zaistniała sytuacja wykracza poza codzienne wyzwania. Nie jest to jednak powód do tego, by wpadać w panikę i przestawać racjonalnie myśleć. Sprawdzenie przepisów nie zawsze w pełni rozjaśnia nam sytuację, więc powinniśmy skonsultować się z prawnikiem. Osoba taka dzięki studiom oraz praktyce będzie wiedziała wszystko o tym, co należy zrobić, aby rozwikłać sprawę na naszą korzyść, a to pozwoli nam spać spokojnie. Radca prawny czy adwokat w końcu żyją z rozwiązywania takich problemów. Oczywiście usługa może kosztować, ale często skorzystanie z pomocy prawnej oznacza dla nas zakończenie sytuacji na swoją korzyść i uniknięcie daleko większych strat niż pieniądze poświęcone na zadbanie o swój najlepszy interes. Sami nie zawsze damy radę wyjść z opresji obronną ręką, ale to nie powód do wstydu.


Złe prawo - na przykładzie prawa budowlanego

Prawo budowlane w naszym kraju jest bardzo skomplikowane i nadmiernie restrykcyjne. Wielu ludzi łamie to prawo z powodu niewiedzy - mało kto wie, że postawienie ogrodzenia wymaga co najmniej zgłoszenia. Napisałam co najmniej, ponieważ jeżeli chcemy postawić coś solidniejszego, niż zwykła siatka, potrzebne będzie... tak, dokładnie - POZWOLENIE NA BUDOWĘ.

Regularnie pojawiają się informacje o tym, że pozwolenie na budowę zostanie zniesione, jednak póki co - nic takiego się nie stało.

Wielu z nas odetchnęłoby z ulgą, jeżeli przepisy prawa budowlanego uległyby liberalizacji. Jednak na razie to tylko pobożne życzenia.

Kary za samowole budowlane są wysokie, a to co kwalifikuje się pod to pojęcie może przerazić.

Pozwolenie na budowę znacznie wydłuża proces powstawania budynku, ponieważ na wszystkie potrzebne dokumenty, trzeba czekać. A jest tego naprawdę dużo. Czy warto poczekać z budową domu na liberalizację przepisów? Nie sądzę. Ponieważ może się okazać, że się nie doczekamy.


Samozatrudniony to nie przedsiębiorca

Prowadzenie w Polsce własnej firmy nie jest wcale takie lekkie, łatwe i przyjemne jak przekonuje rząd. Jednak najpierw trzeba rozróżnić samozatrudnienie od jednoosobowej działalności gospodarczej, Od strony formalnej to niby jedno i to samo. Dlaczego tak nie jest? Ponieważ samozatrudnieni pracują dla konkretnych firm, i zamiast pensji dla pracownika po prostu wystawiają faktury lub rachunki. Osoba która rozkręca swój biznes to coś zupełnie innego - nie pracuje się wtedy na rzecz jednej firmy, tylko dla własnych klientów. Samozatrudniony jest bardziej kimś w rodzaju pośrednika między korporacją, a docelowym klientem. Wiadomo, że w ten sposób duże firmy po prostu tną koszty związane z zatrudnieniem pracownika. Ale do rzeczy - ta różnica jest ważna, ponieważ rzeczywistość urzędnicza dla osoby, która rzeczywiście pracuje nad własnym biznesem nie jest wcale fajna. Mamy bardzo skomplikowane prawo podatkowe oraz to dotyczące działalności gospodarczej i naprawdę trudno, żeby każdy początkujący przedsiębiorca się w tym orientował. To prawda, że łatwo jest założyć swoją firmę i nawet nie trwa to zbyt długo. Jednak... spróbuj założyć spółkę. Bez pomocy radcy prawnego ciężko trudno jest się zmierzyć z tematem. Zmierzam do tego, że warto wkalkulować w koszty prowadzenia działalności chociaż podstawową obsługę prawną. Z pewnością podniesie to komfort psychiczny i zamiast skupiać się na wypełnianiu druczków i formularzy, będzie można skupić się na rozwoju firmy.


Public/images/013.jpgDodane: 07-03-2016 10:56

Powrót do pełnej wersji: http:///