R4 jest najprostszym układem

myjnie bezdotykowe producent myjnie bezdotykowe producent
R4 ? oznaczenie rzędowego silnika spalinowego o czterech cylindrach ułożonych w jednym rzędzie.

Mogą one być ustawione zarówno w pionie, jak i pod kątem do podłoża.

R4 jest najprostszym układem o dobrym wyważeniu ? choć całkowite wyrównoważenie występuje jedynie dla sił pierwszego rzędu.

Z tego powodu jest często stosowany w samochodach klasy ekonomicznej.

Niemniej, w jednostkach mogą występować drgania, wprost proporcjonalne do wielkości silnika, a związane z siłami drugiego rzędu. Z tego powodu, wraz ze wzrostem mocy przechodzi się do układów o większej liczbie cylindrów.

Kolejność zapłonów w poszczególnych cylindrach to 1-3-4-2 lub 1-2-4-31. Spis treści 1 Wykorzystanie 2 Przykłady silników R4 3 Bibliografia 4 Przypisy Wykorzystanie Większość współczesnych producentów samochodów osobowych ma w swojej ofercie modele z silnikami R4, jest to najpopularniejsze rozwiązanie używane w tego typu pojazdach, drugi w kolejności jest motor V62.

Przed końcem pierwszego dziesięciolecia XXI wieku, wraz z postępującym obniżaniem poziomu emisji spalin i zużycia paliwa stopniowe obniżane poziomu emisji spalin, udział 4-cylindrowych jednostek (zwłaszcza R4) na rynku samochodów klasy średniej w USA wzrósł z 30 do 47 %, zmalał w zamian udział mocniejszych jednostek V634. Układ R4 jest najpopularniejszy przy silnikach o pojemności do 2,4 dm?.
Zwykle za granicę praktyczności wykorzystania silników R4 przyjmuje się pojemność 2,7 dm?.
Mimo to powstają jednostki większe, jak w Porsche 944, czy w Porsche 968 (oba 3,0 dm?), czy silnik Rolls Royce B40 o pojemności 2838 cm?. Również Ford A wyposażony był w duży (3,3 dm?) silnik w tym układzie. Koncern Toyota produkował silniki wysokoprężne w układzie R4 o pojemnościach nawet do 4,1 dm? (Toyota 15B-FTE).
Ten silnik znalazł się w modelu Mega Cruiser.Źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/R4_(silnik)

Ubezpieczyciel - taki przyjazny...

Jeżeli zdarzy nam się wypadek to czeka nas istna droga przez piekło - nawet gdy ucierpiał tylko nasz pojazd, a my doznaliśmy jedynie niewielkich obrażeń.

Celowo nie poruszam kwestii poważnych wypadków, bo one ze swej natury mają przykre konsekwencje. Jednak użeranie się (to słowo naprawdę idealnie obrazuje stan rzeczy) z ubezpieczycielem o zwrot kosztów może być dla zdrowia gorsze, niż sam wypadek. Trzeba się nauczyć, jak udowodnić że nie jest się wielbłądem, oraz że naprawdę nasz pojazd uległ takim, a nie innym uszkodzeniom i naprawdę tyle kosztowała naprawa, i naprawdę, ale to naprawdę potrzebujesz samochodu zastępczego, by dojechać do pracy, i naprawdę tego samochodu potrzebujesz na cały okres pobytu twoje auta w warsztacie.

A nie tylko wtedy kiedy akurat mechanik coś przy nim robi (tak, tak - ubezpieczalnie roszczą sobie prawo do zwrotu za samochód zastępczy tylko w okresie naprawy technicznej - a że samochód czeka na swoją kolej w warsztacie, to trudno).

Uff...

przygotuj się na drogę przez mękę.
I obiecaj, że już nigdy, przenigdy nie weźmiesz udziału w jakimś tam wypadku.
Wypadki sa przereklamowane, panie.

Jazda bez OC - to się zdarza

Ubezpieczenie OC jest obowiązkowe w naszym kraju.
Jest ono przypisane nie do kierowcy, ale do pojazdu (mimo, ze przy wyliczaniu stawki brany jest staż podśniadania prawa jazdy i ubezpieczenia oraz bezwypadkowa jazda).

Jednak niektórzy kierowcy postanowili sobie oszczędzić na obowiązkowych składkach.

Wedle szacunków UFG, pojazdów na polskich drogach, nie posiadających OC, może być już około 250 tysięcy.

To jest niepokojąco wysoka liczba.

Co roku wykrywa się raptem około 1800 takich "gagatków".
Kara za brak OC wynosi obecnie 3 tysiące złotych (to jest najmniejsza stawka).

Mimo tak wysokiej kwoty, ryzykantów jak widać nie brakuje.

.