Potrzebujesz profesjonalnej firmy sprzątającej, oferującej szeroki wachlarz usług?

Na wesoło - o mopie

sprzątanie pobudowlane kraków sprzątanie pobudowlane kraków
Mop ? niegdyś bardzo popularne zwierzę domowe, obecnie zagrożone wymarciem, które składa się z anatomicznego drążka i równie anatomicznej pofrędzlowanej szmaty.
Egzystuje w domach i prowadzi samotniczy tryb życia.
Czasami odpoczywa w towarzystwie innych środków czystości.

Jest najlepszym przyjacielem gospodyń domowych i sprzątaczek ? prawie jak pies.

Stworzenie to nie wymaga zbyt wiele opieki i nakładów finansowych.

Żywi się brudem ogólnodostępnym na podłogach.

Małymi mopiątami zajmują się matka i ojciec mopowie.
Zajęciami nielubianymi przez mopa są najczęściej: czyszczenie; wyciskanie; moczenie; dezynfekowanie.

.

Źródło: http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/Mop

Perfekcyjna Pani Domu - perfekcyjnie zły program

Dobra, dobra, to teraz sobie ponarzekamy na media.
A konkretnie na program, który chyba już szczęśliwie zniknął z anteny (ale po ilu sezonach? Poleciało tego chyba ze cztery) i Miszczaku Wszechmogący błagam - niech to już nie wraca nigdy! No bo kurde - Perfekcyjna Pani Domu to jakiś talent show dla sprzątaczek był.

W sumie to gorzej nawet, bo dla życiowych pierdół.

Sama prowadząca chyba nie zdobyła sympatii zbyt wielu osób, bo jednak udawanie ekspertki od domowych porządków, i wciskanie produktów reklamodawców nie wyglądało zbyt przekonująco. Cóż - to trochę jak z grą aktorską Kasi Cichopek - obie panie równie dobrze sobie nie radzą.
Tak więc dzięki TVN - za pokaz okropnych, zasyfionych mieszkań, straszących nie tylko kłębami kurzu z każdego kąta, czy wylewającymi się stertami brudnych naczyń, ale i fantazją wnętrzarską naszych rodaków.

Nie, no kurde nie - dla mnie taka góra brzydoty jest po prostu nie do strawienia.

Tak, wiem - jak się nie podoba, to nie oglądaj.

No i nie oglądałam.

I chyba tych nieoglądających było jednak sporo, skoro Perfekcyjna Pani Domu zaczęła urządzać hotele, zamiast uczyć sprzątania zapracowane Matki-Polki.

Problem właścicieli zwierząt

Każdy kto ma w domu stworzenie pokryte sierścią wie, oj wie jak ciężko utrzymać porządek. Wiadomo - najczystsze mieszkania należą do bezdzietnych i niezezwięrzęconych korposzczurów, którzy w swoich domach bywają w zasadzie okazyjnie. I jeszcze ktoś im ten brak bałaganu ogarnia. No za mnie nikt nie ogarnie sierści z trzech kotów i psa.

Tak sobie myślę, że może te sfinksy, czy chińskie grzywacze to nie taki zły pomysł.

Wiecie, te psy i koty o kontrowersyjnej urodzie, bo bez futra. Ale to ma sens - nie ma futra, nie ma kłaków, nie ma walających się po katach kłębków, nie ma sierści na łózko i kanapie.
I krzesłach.
I obiciach, I dywanach...
Rozmarzyłam się.
.